Serie A: Salernitana po raz kolejny wygrywa, Venezia szykuje się na Serie B! Salernitana 2:1 Venezia FC

To co wyprawia na Stadio Arechi Davide Nicola, klasyfikuje się spokojnie w kategoriach cudu. Najlepszy „strażak” na włoskich boiskach jest bowiem coraz bliżej utrzymania kolejnego zespołu, który wielu obstawiało już jako pewniaka do spadku. Trudno było się temu dziwić, ponieważ gdy Włoch w lutym obejmował drużynę, ta traciła do bezpiecznego, 17. miejsca aż 7 punktów i zajmowała ostatnie miejsce w tabeli! Po dwóch miesiącach pracy, w zespole jednak coś drgnęło, a Salernitana zaczęła regularnie punktować. Dzisiaj, po jednym z najważniejszych meczy sezonu, piłkarze Davide Nicoli pokonali 2:1 Venezię i po raz pierwszy od dłuuugiego czasu wydostali się ze strefy spadkowej. Salernitana 2:1 Venezia FC

Stawka meczu

Spotkanie w Salerno, mimo że wyglądało niepozornie, niosło za sobą ogromny ciężar gatunkowy. Gra toczyła się bowiem o utrzymanie na szczeblu włoskiej Serie A. Cavalucci Marini  pod wodzą nowego szkoleniowca- Davide Nicoli notują znakomite wyniki i regularnie punktują, nawet z wyżej notowanymi rywalami. Venezia natomiast w całym 2022 roku zdołała uzbierać na swoim koncie jedynie 5 punktów! Jest to najgorszy wynik spośród całej stawki.

Początek meczu, rzut karny dla Salernitany

Nic więc dziwnego, że w całym mieście od rana unosiła się atmosfera wręcz świąteczna. Pozamykane były sklepy i lokale usługowe, każdy mieszkaniec chciał wspierać swoją drużynę na Stadio Arechi. Mimo że mecz odbywał się w środku tygodnia, na stadionie pojawiły się więc całe tłumy. Wszyscy, którzy w czwartek wieczorem pofatygowali się wspierać Salernitanę, jej piłkarze przygotowali przepiękny prezent…

Już w 4. minucie w polu karnym Wenecjan zrobiło się bowiem niebezpiecznie. Po delikatnym zamieszaniu, piłka trafiła w rękę jednego z obrońców, a arbiter dostał sygnał od wozu VAR, że powinien przyjrzeć się całej sytuacji jeszcze raz. To też Maurizio Mariani uczynił. Po chwili wiedział już, że gospodarzom należy się rzut karny. Wskazał więc na wapno, a do ustawionej futbolówki podszedł Federico Bonazzoli. Włoski snajper pewnie zamienił „jedenastkę” na gola i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Kolejne minuty

Ten gol po części ukształtował nam dalszy przebieg meczu. To Salernitana była bowiem dużo lepszym zespołem i prowadziła grę przez znaczną część czasu. Mimo prowadzenia 1:0, gospodarze wcale nie zwalniali tempa i dążyli do zdobycia kolejnych bramek.

Najpierw w 22. minucie niecelnie Maenpaa’ę próbował zaskoczyć Ederson, następnie po krótkim rozegraniu rzutu wolnego z całej siły uderzył Radovanović. Piłka nie przełamała rąk dobrze ustawionego golkipera Venezii. Najbliżej drugiego gola, Granata była jednak w minucie 37., gdy po strzale Djuricia, piłkę z linii bramkowej wybił Ceccaroni.

Początek drugiej połowy, gol na 1:1

Po przerwie do gry wróciła natomiast Venezia. Podopieczni Andrei Soncina potrafili wykreować sobie kilka dogodnych sytuacji, z których najlepszą była ta, przed którą stanął Mattia Aramu, gdy Arancioneroverdi otrzymali rzut wolny. Włoch trafił natomiast obok bramki.

Dobra postawa gości przełożyła się jednak na gola, którego w 58. minucie strzelił Thomas Henry. Francuz znakomicie odnalazł się w „szesnastce” przeciwnika i dobił piłkę po dobrej interwencji Luigiego Sepe.

https://twitter.com/ForzaVeneziaUK/status/1522265176124575744

Przy okazji trafił w głowę bramkarza klubu z Salerno. Wymusiło to jego zmianę w 64. minucie.

Salernitana 2:1 Venezia FC, Simone Verdi bohaterem!

Jednak drużyny Davide Nicoli nigdy nie można lekceważyć. Piłkarze z południa Włoch, niesieni ogromną determinacją doprowadzili w końcu do wyniku 2:1. Po sporym zamieszaniu pod bramką Nikiego Maenpaa’y, do futbolówki dopadł Simone Verdi i mocnym strzałem posłał ją do siatki.

https://twitter.com/CBSSportsGolazo/status/1522267730648305676

 

Rozgrywki: Serie A

Stadion: Stadio Arechi (Salerno)

Sędzia: Maurizio Mariano (Włochy)

Salernitana 2:1 Venezia FC

Bramki: Bonazzoli (K)(7′), Verdi (67′) – Thomas Henry (58′)

Salernitana: Sepe (Belec 64′) – Gyomber, Radovanović, Fazio – Mazzocchi, Lassana Coulibaly (Kastanos 62′), Bohinen, Ederson Lourenco, Zortea (Ruggeri 74′) – Djurić (C)(Perotti 84′), Bonazzoli (Verdi 62′)

Venezia FC: Maenpaa – Svoboda, Caldara, Ceccaroni (C) – Mateju (Johnsen 84′), Ampadu, Dor Peretz (Crnigoj 63′), Haps (Ullmann 46′) – Aramu, Okereke (Busio 63′) – Thomas Henry