Newcastle United wygrywa z Aston Villą! Seria „Srok” trwa

O godzinie 15:00 na St. James’ Park byliśmy świadkami niezwykle emocjonującego meczu w ramach 25. kolejki Premier League. Chodzi o starcie pomiędzy Newcastle United, a Aston Villą. Obydwie drużyny miały w tym sezonie swoje gorsze momenty. Wydaje się, że zarówno u jednych, jak i drugich problemy są już jednak przeszłością. Newcastle wyszło ostatnio ze strefy spadkowej i wygrało dwa spotkania z rzędu. Jeżeli chodzi zaś o The Villains, po przejęciu przez Stevena Gerrarda spisują się fenomenalnie.

Akcje są, brak konkretów

Od początku spotkania na St. James’ Park można było zobaczyć przy piłce przede wszystkim graczy Aston Villi. Ekipa Gerrarda, jak można było zresztą się spodziewać, podeszła nieco wyżej od rywali. Mimo wszystko „Sroki” również swoje sytuacje stwarzały. O dominacji jednych bądź drugich mówić więc nie można. Obydwie barykady łączyła jedna kwestia. Brakowało konkretów. Nikt nie oddawał nawet strzałów. Akcji było jak na lekarstwo.

Newcastle rośnie w siłę

Minuty mijały, a na pierwszy plan zaskakująco, patrząc na statyczny start meczu w ich wykonaniu, wysuwał się zespół Newcastle United. Pierwszy strzał należał do Joego Willocka. Po wymianie piłki przez piłkarzy „Srok” Anglik postanowił uderzyć zza 16-tki. Pewnie byłby tu gol, gdyby nie fakt, iż strzał był niecelny. Później próbował również Chris Wood. Napastnik nie uderzył do końca czysto głową i zdecydowanie przestrzelił.

Cały on! Show Kierana Trippiera

Przewaga Newcastle była bardzo widoczna. Joe Willock mógł zostać autorem bramki, otwierającej wynik dzisiejszej konfrontacji przeciwko Aston Villi. Wychowanek Arsenalu był jednak faulowany, jak się później okazało, przed samym polem karnym. Przewinił inny były zawodnik „Kanonierów”, który dzisiaj zresztą debiutował w barwach The Villains. Chodzi o Caluma Chambersa który pojawił się dziś na murawie z powodu kontuzji Konsy. Mimo kontrowersji i licznych pretensji ze strony samego poszkodowanego Craig Pawson po konsultacji z VAR-em podjął decyzję o przyznaniu rzutu wolnego, a nie oczekiwanego karnego. Była to idealna szansa dla Kierana Trippiera. Anglik w ostatnim starciu z Burnley udowodnił, że jest prawdziwym specjalistą od tego stałego fragmentu gry. Wtedy zdobył gola i dzisiaj tę sztukę powtórzył. Kapitalnym strzałem przebił mur i pokonał bezradnego Emiliano Martineza.

Wielkie straty Newcastle

Mecz był niezwykle intensywny. Nikt nie odstawiał nogi, a na boisku często dochodziło do mniejszych bądź większych przepychanek. Nie zabrakło również poszkodowanych. Na początku meczu z pewnym urazem zmagał się Fabian Schaer. Nie okazał się on jednak na tyle poważny, aby go wykluczyć. Takiego szczęścia jak on nie miał niestety Javier Manquillo. Hiszpan próbował grać, ale zbyt mocno pobolewał, więc wszedł za niego jeszcze przed końcem pierwszej połowy Paul Dummett. Jeszcze przed meczem były wątpliwości, czy Kieran Trippier będzie mógł w ogóle dziś wystąpić. Ostatecznie Eddie Howe skorzystał z jego usług, natomiast na początku drugiej połowy był zmuszony go zdjąć. Wprowadzony został Emil Krafth.

Przebudzenie Aston Villi

Pierwsza połowa, przede wszystkim jej końcowa faza, była w wykonaniu Aston Villi kompletnie bezbarwna. Podopieczni Stevena Gerrarda, mimo że utrzymywali się częściej przy piłce, nie przekuwali tego na żadne ciekawsze ataki. Byli zbyt przewidywalni w swoich ofensywnych poczynaniach. Drugie 45. minut były z kolei zupełnie inne. Gra opierała się przede wszystkim na Philippe Coutinho. Brazylijczyk rozgrywał piłkę na prawo i lewo. Oczywiście z sukcesem. Widać było, kto tu jest mózgiem całej formacji atakującej. Po jednej z okazji piłka wylądowała nawet w siatce. Niestety dla nich gol nie został uznany. Ollie Watkins znajdował się przy finalnym podaniu na minimalnym spalonym. Duży pech The Villains.

Reakcja Gerrarda

Steven Gerrard postanowił zareagować na nieskuteczność swoich podopiecznych. I to nie byle jakimi nazwiskami. Wszedł rekonwalescent Leon Bailey, a także Danny Ings. Zszedł zaś Emiliano Buendia oraz Ollie Watkins.

Newcastle na wynik

Z racji, iż ekipa Newcastle United prowadziła, postanowiła poniekąd zabić ten mecz w końcówce. Przez ostatnie 10 minut mogliśmy oglądać więc po ich stronie słynny „autobus”. Zespół Gerrarda próbował regularnie zaskoczyć „Sroki”, jednak sposobu na to nie potrafili znaleźć. Priorytetem, kiedy Eddie Howe przyszedł do pracy w Newcastle była przede wszystkim poprawa gry w defensywie. Ostatnie minuty pokazały, że to mu się już na tak wczesnym etapie projektu udało. Newcastle wytrzymało natarcie podopiecznych Gerrarda i wygrało dziś z Aston Villą na własnym boisku.

Podsumowanie

Newcastle wygrywa trzeci mecz z rzędu! To, co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, teraz staje się faktem. „Sroki” pod wodzą Eddiego Howe’a ewidentnie wychodzą na prostą i przy pomocy zimowych transferów zespół ten może w Premier League dużo w przyszłości znaczyć. Niedawno opuścili strefę spadkową, a teraz sukcesywnie się od niej oddalają. Jedna strona zadowolona zaś druga nie może. Ciemne chmury były dziś nad piłkarzami Aston Villi. Mecz ten bowiem nie był dla nich szczególnie udany. Zasłużenie zresztą dziś polegli.

Tabela Premier League

______________________________________________________________________________________________________________________________

Premier League

St. James’ Park (Newcastle)

Newcastle United 1:0 Aston Villa (1:0)

Strzelcy bramek:

Kieran Trippier (35’) (NEW)

 

 

Składy

Skład Newcastle: Martin Dubravka, Javier Manquillo, Fabian Schaer, Dan Burn, Kieran Trippier, Joelinton, Jonjo Shelvey, Joe Willock, Allan Saint-Maximin, Chris Wood, Ryan Fraser

Ławka rezerwowych: Miguel Almiron, Karl Darlow, Lucas De Bolle, Paul Dummett, Dwight Gayle, Bruno Guimaraes, Emil Krafth, Sean Longstaff, Jacob Murphy

Trener: Eddie Howe

 

Skład Aston Villi: Emiliano Martinez, Lucas Digne, Tyrone Mings, Calum Chambers, Matty Cash, Jacob Ramsey, Douglas Luiz, John McGinn, Philippe Coutinho, Ollie Watkins, Emiliano Buendia

Ławka rezerwowych: Leon Bailey, Benjamin Chrisene, Carney Chukwuemeka, Kortney Hause, Danny Ings, Tim Iroegbunam, Robin Olsen, Morgan Sanson, Ashley Young

Trener: Steven Gerrard

Udostępnij:

Facebook
Twitter