Mundial pozbawiony moralności. Największe grzechy katarskiego turnieju

20 listopada to w tym roku wyjątkowa data dla każdego kibica piłkarskiego. Tego dnia, w niedzielę, rozpocznie się Mundial w Katarze. Po raz pierwszy w historii turniej odbędzie się zimą… Ale to tylko jeden z wielu absurdów.

Do tej pory mistrzostwa świata zawsze były organizowane latem, pomiędzy sezonami ligowymi. Tym razem jest jednak inaczej. Przesunięcie turnieju na zimę znacznie wpłynęło na kształt rozgrywek ligowych. Piłkarze musieli radzić sobie z niespotykanym wcześniej natłokiem meczów, co część z nich przypłaciła kontuzjami, wykluczającymi ich z udziału w imprezie. Biorąc pod uwagę wysoką temperaturę oraz wilgotność w Katarze, FIFA praktycznie nie miała wyboru.

Katar to kraj, który nie ma żadnych tradycji piłkarskich i to też nie jest bez znaczenia. Wyłączając dwa pierwsze turnieje (1930 i 1934 rok) jest to pierwszy gospodarz w historii, który zadebiutuje na mistrzostwach w turnieju rozgrywanym we własnym państwie. W 2019 roku Katar zdobył co prawda Puchar Azji, ale ich zespół na Mundialu i tak powinien wyraźnie odstawać od reszty stawki. W rankingu FIFA zajmują oni dopiero 50. miejsce. Spośród wszystkich uczestników gorsze są tylko Arabia Saudyjska (51) oraz Ghana (61). To jasny sygnał, że dzisiaj wszystko można sobie kupić – nawet turniej.

W 2009 roku równocześnie ruszyły dwa procesy przetargowe o organizację turniejów w 2018 i 2022 roku. Pierwszy z nich wygrała Rosja, drugi natomiast Katar. Pojawiły się zarzuty korupcyjne. Przed rozpoczęciem głosowania dwaj członkowie Komitetu Wykonawczego FIFA stracili możliwość głosu, gdy świat dzienny ujrzała informacja o przekupstwach. Po „zwycięstwie” Kataru aż 11 z 22 członków komisji zostało ukaranych grzywną, zawieszeniem, dożywotnią dyskwalifikacją oraz niektórzy mieli założone rozprawy sądowe.

Ówczesny prezydent FIFA, Sepp Blatter, postać niezwykle kontrowersyjna, stwierdził wtedy, że świat arabski zasługuje na zorganizowanie swoich pierwszych mistrzostw. Jego zdaniem  w ostatnim czasie ta część globu mocno się rozwinęła. Po latach próbował wycofywać się z tych słów, jednak niczego to nie zmieniło.

Raport FIFA oczyścił Katarczyków z zarzutów, ale zawierał ważną adnotację – miał merytorycznie niekompletne i błędne oświadczenia. Zresztą to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Specjalnie dla Kataru FIFA poluzowała wymagania, które trzeba było spełnić, by zorganizować turniej. Do tej pory potrzebnych było 12 stadionów, w tym przypadku będzie ich tylko osiem. Innym wymogiem było również posiadanie kobiecej reprezentacji piłkarskiej. No więc Katar takową zbudował, ale, delikatnie mówiąc, nie traktował jej poważnie. Założona została w 2010 roku. Wzięła udział w kobiecym Pucharze Azji, gdzie przegrała wszystkie mecze w fazie grupowej (0:17, 0:18, 0:12).

W 2012 roku pojawiły się pierwsze pozytywne wyniki. Reprezentantki Kataru wygrały dwa pierwsze mecze w swojej historii i zostały sklasyfikowane na 111. miejscu w rankingu. Dwa lata później odbyły się kobiece mistrzostwa Azji Zachodniej. Tam katarskie piłkarki ponownie przegrały wszystkie mecze (0:4, 0:7 i 2:8). Drużyna była nieaktywna. Przez 18 miesięcy nie rozegrała żadnego meczu i została usunięta z rankingu FIFA. Przerwa trwała aż sześć lat. W 2020 roku odbył się sparing z Washington Spirit, a rok później z reprezentacją Afganistanu.

W Katarze regularnie łamane jest prawa człowieka. W tym miejscu należy poruszyć temat budowy infrastruktury oraz traktowania pracowników. Według gazety The Guardian znaczna część ludzi zaangażowanych w te prace nie miała dostępu do jedzenia, ani do picia. Pracownicy często nie otrzymywali też wynagrodzenia, co czyniło ich po prostu niewolnikami. Konsekwencją takich warunków był znaczny wzrost liczby zgonów. Raport wspomnianego medium, z lutego 2021 roku wykazał, że liczba ofiar śmiertelnych imigrantów zarobkowych od momentu przyznania Katarowi organizacji Mundialu (2010) wynosi około 6500 osób. Liczba ta nie uwzględnia ani miejsc pracy, ani zawodu ludzi, aczkolwiek większość z nich przybyła do Kataru właśnie w związku z Mundialem. Nie ma zatem jednoznacznych dowodów, ale trudno tu mówić o nieszczęśliwym zbiegu okoliczności. Katar starał się odpierać zarzuty, jednak robił to nieudolnie. Tamtejszy rząd wprowadził pewne reformy, które oficjalnie poprawiły sytuację, ale rzeczywistość była zupełnie inna. Imigranci zarobkowi stawali się ofiarami przemocy fizycznej oraz seksualnej. Katarczycy konfiskowali paszporty i inne dokumenty niezbędne do swobodnego przemieszczania się pracownikom zza granicy. Żeby je odzyskać, pracownicy musieli podpisywać fałszywe oświadczenia o wypłaconym wynagrodzeniu.

Katar został umieszczony na trzecim miejscu w rankingu krajów, które nie spełniają minimalnych standardów do życia, ani nie przykładają uwagi, żeby ich przestrzegać.

Państwo z Półwyspu Arabskiego za wszelką cenę próbuje zakłamywać rzeczywisty obraz. W 2015 roku rząd zaprosił czterech dziennikarzy BBC na wizytę. Postanowili oni zrelacjonować sytuację pracowników w kraju. Trafili za to do więzienia i byli przetrzymywani przez dwa dni.

Uczestnicy Mundialu mają obowiązek zainstalować na swoich telefonach dwie aplikacje. Według Katarczyków mają one służyć do zachowania bezpieczeństwa i umiejętnego odnalezienia się na imprezie. W rzeczywistości są to jednak aplikacje szpiegujące. Dzięki nim Katarczycy mają pełny dostęp do danych zbieranych w telefonie, które mogą edytować i usuwać, a nawet do lokalizacji. To sprawia, że wszystkie negatywne informacje publikowane w sieci będą niemalże natychmiast usuwane, a wobec tych osób wyciągane różne konsekwencje. Nie ma mowy o wolności słowa.

Katarowi bardzo zależy na dobrej opinii w sieci, która dzisiaj jest kluczowym źródłem informacji dla wielu osób. Katarczycy postanowili zatrudnić nawet osoby, które w mediach społecznościowych będą dodawały przesadnie pozytywne wpisy na temat turnieju i spraw go otaczających.

Pod względem powierzchni Katar jest najmniejszym państwem-gospodarzem Mundialu w historii. Do tej pory była nim Szwajcaria, w 1954 roku, która była trzy razy większa, a na turnieju występowało 16 drużyn, zamiast 32. Pojawia się więc problem logistyczny. Katarczycy nie przygotowali się na przyjęcie takiej liczby kibiców, wobec czego musieli kombinować z miejscami noclegowymi. No to wymyślili. Najtańsze pokoje kosztują około tysiąc złotych za noc. Problem w tym, że nie ma w nich ani łazienki, ani lodówki.

https://twitter.com/wc22updates/status/1592492531585286144?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1592492531585286144%7Ctwgr%5E2715f4cfa68526208a4796974a098dee4fb8533f%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.sport.pl%2Fmundial%2F715436129145423to-haniebne-tak-wygladaja-pokoje-dla-kibicow-na-ms-w-katarze.html

Prawo katarskie zabrania spożywania alkoholu na terenie całego kraju. Początkowo Katar chciał dostosować się do potrzeb kibiców, jednak na dwa dni przed pierwszym meczem zrezygnował ze sprzedaży tego napoju w okolicach stadionów. Warto dodać, że jednym z głównych sponsorów turnieju jest… producent piwa, Budweiser.

Stadiony również odróżniają się od europejskich standardów. Aż na 7 z 8 zamontowany został specjalny system klimatyzacji, którego zadaniem będzie utrzymywanie odpowiedniej temperatury zarówno na boisku, jak i na trybunach. W fazie grupowej Polska zagra na dwóch stadionach:

– 974 Stadium (z Meksykiem i z Argentyną) – jedyny obiekt bez klimatyzacji, mecze rozgrywane tylko wieczorami, stadion zbudowany z kontenerów. Zostanie rozebrany od razu po zakończeniu turnieju, to pierwsza taka sytuacja w historii;

https://twitter.com/a_delimat/status/1576993522682511360

– Education City Stadium (z Arabią Saudyjską) – stadion w pełni klimatyzowany, ekolodzy mogą tylko westchnąć.

https://twitter.com/a_delimat/status/1576958588098351104

Im mniej czasu zostało do rozpoczęcia turnieju, tym więcej zbiera on negatywnych opinii. Mocny sygnał w świat wysłała firma odzieżowa Hummel – sponsor techniczny reprezentacji Danii. Na turniej przygotowali dwa komplety strojów (czerwone i czarne), na których logo zlewa się z koszulką:

„Nie chcemy być widoczni podczas turnieju, który kosztował życie tysiące ludzi”.

„Wspieramy duńską reprezentację, ale to nie to samo, co wspieranie Kataru jako gospodarza mistrzostw”.

Czarne koszulki mają symbolizować żałobę po śmierci kilku tysięcy ludzi.

Absurdalny był list, który do wszystkich uczestników turnieju wysłał prezydent FIFA, Gianni Infantino w porozumieniu z sekretarz generalną FIFA, Fatmą Samourą.

„Zakazujemy rozmów o słabych wynikach w zakresie praw człowieka w Katarze. Skupmy się na piłce i nie dopuśćmy, żeby miała ona udział w ideologicznych i politycznych bitwach”.

Koszty organizacji Mundialu w Katarze były ponad pięciokrotnie wyższe niż we wszystkich turniejach w XXI wieku razem wziętych. Kwotę szacuje się na 220 miliardów dolarów.

https://twitter.com/wc22updates/status/1593594344161902594

Podczas Mundialu w Katarze Polska będzie wspierana przez około 20 tysięcy ludzi. Czemu nie napisałem „kibiców”? Polacy stanowią zaledwie 5 tysięcy. Pozostałe 15 tysięcy osób zatrudnili Katarczycy. W rolę kibiców biało-czerwonych wcielą się Pakistańczycy, którzy za każdy dzień dopingowania otrzymają 10 dolarów. Mogą liczyć także na trzy bezpłatne posiłki oraz darmowe zakwaterowanie. Podobnie jest też oczywiście w przypadku innych reprezentacji. Jednolite ubrania i wyuczone przyśpiewki z nietypowym akcentem.

Plastikowy turniej.

Mając w pamięci mistrzostwa świata w piłce ręcznej w 2015 roku w Katarze, można się zastanawiać, czy turniej będzie „czysty” od strony piłkarskiej. Wówczas gospodarze kupili najlepszych zawodników. W piłce nożnej na szczęście nie jest możliwe ze względu na przepisy, których nawet Katar nie jest w stanie obejść. Bardziej prawdopodobne jest ingerowanie w poziom sędziowania. Na mistrzostwach świata w piłce ręcznej również pozostawiało ono wiele do życzenia – po wielu kontrowersyjnych decyzjach sędziów Katar pokonał Polskę w półfinale turnieju 31:29 i ostatecznie sięgnął po srebrny medal.

W piłce nożnej taki przypadek też miał już miejsce, w 2002 roku, kiedy faworyzowana Korea Południowa doszła aż do półfinału.

Twarzą tego Mundialu został David Beckham – legendarny piłkarz, ale też celebryta. Anglik został ambasadorem, wielokrotnie pozytywnie wypowiadał się o gospodarzu turnieju. Podobno widzi progres i rozwój Kataru na wielu płaszczyznach. Były piłkarz Manchesteru United czy Realu Madryt za swoją działalność w ciągu dziesięciu lat otrzyma… 277 milionów dolarów. Idealny moment na to, żeby pokłócić się ze swoim honorem.

Mimo tych wszystkich faktów Mundial w Katarze i tak będzie cieszył się dużą popularnością. Co prawda pojawiły się pojedyncze próby nawoływania do bojkotu, chociażby na niemieckich stadionach. We Francji oraz w Belgii nie zostaną otwarte strefy kibica. W internecie coraz bardziej popularny jest hasztag #BoycottQatar2022, ale to za mało, by zniszczyć turniej. Podjęte kroki nie robią żadnego wrażenia na organizatorach. Jeśli ktoś odpuści sobie Mundial, będą to tylko jednostki. Co najwyżej małe grupki, które zrobią to przede wszystkim w dobrej wierze, ale trochę też dla własnego samopoczucia.

https://twitter.com/BanasiakMich/status/1589139054381400072

Na końcu najważniejsze i tak jest 90 minut meczu. Niewielu będzie takich, którzy pozwolą sobie na odpuszczenie ostatniego (?) mundialowego występu Leo Messiego i Cristiano Ronaldo.

Najbardziej obrzydliwy turniej w historii. Wiemy to już przed jego prawdziwym rozpoczęciem.

 

*Przy realizacji artykułu wykorzystane zostały liczne artykuły polskich oraz zagranicznych autorów.