22 miliony funtów- tyle zapłaciła Chelsea za sprowadzenie 47-latka czyniąc go przy okazji najdroższym trenerem w historii piłki nożnej. Ścieżką, którą podążał Potter nadaje się do ekranizacji. W 2005 roku trenował dziewczynki z podstawówki, w 2007 roku został dyrektorem technicznym kobiecej reprezentacji Ghany, w 2011 roku został trenerem szwedzkiego Ostersunds, a 11 lat później został pierwszym trenerem londyńskiej Chelsea.

Jakim trenerem jest Potter?
Przede wszystkim jest to trener ofensywny. Brighton pod jego wodzą grało kreatywnie, lecz mało skutecznie. Jak w Brighton tak i w Chelsea są zawodnicy mający niesłychane problemy z finalizacją akcji. Na ten moment jedynym ofensywnym plusem „The Blues” jest Raheem Sterling z trzema bramkami na koncie.

Z tyłu preferuje grę wahadłowymi, którzy w fazie obrony tworzą pięcioosobowy blok z pozostałymi obrońcami. Potter nie lubi przywiązywać się do poszczególnych formacji. Angielski trener potrafi szybko reagować na to co się dzieję na boisku przez co często dostosowuje taktykę swojej drużyny pod przeciwnika.

Na co liczymy?
Osobiście oczekuję od Grahama Pottera odbudowy paru kluczowych zawodników z Stamford Bridge. Udowodnił w swojej karierze, że potrafi wyszlifować przeciętnych zawodników na gwiazdy Premier League. Dobrym przykładem graczy, którzy przebili się na światowy poziom dzięki Potterowi są: Marc Cucurella, Pascal Gross, Leandro Trossard, Yves Bissouma czy Tariq Lamptey. Pytanie, czy właściciel Chelsea Todd Boehly będzie cierpliwy i da szansę nowemu trenerowi?

Kai Havertz, Mason Mount, Christian Pulisic i Hakim Ziyech to oni mieli stanowić trzon ofensywny drużyny z Londynu. Czekamy na odpowiedź dlaczego tak nie jest?. Dlaczego Kai Havertz nie błyszczy? Co się dzieje z Ziyechem? I czy Mason Mount przywróci swój dawny blask? Będą to z pewnością ciężkie tygodnie dla nowego szkoleniowca, który przecież nigdy nie miałem do czynienia z takimi gwiazdami jak teraz. Z całym szacunkiem do Leandro Trossarda, lecz nie możemy go porównywać z Raheemem Sterlingiem.

Co z Moderem?
Jak pamiętamy Jakub Moder przed zerwaniem więzadeł miał zbudowaną wysoką pozycje w hierarchii Grahama Pottera. Nowi pomocnicy przychodzą, trener odchodzi, a Jakub Moder dalej leczy kontuzję. Przy przyjściu nowego menadżera czeka na 20-krotnego reprezentanta Polski solidny reset, gdzie będzie musiał walczyć o skład niemal od zera.

Brighton w środku pola ma już swoich „pewniaczków” takich jak Mac Allister, Gross, Mwepu i Caicedo, ponadto do rywalizacji dołączył również Billy Gilmour. Kontuzje jeszcze leczy Adam Lallana i tym sposobem, gdy każdy będzie zdrowy to Jakub Moder będzie mieć aż siedmiu rywali na mniej więcej jego pozycję. Zaufajmy umiejętnościom naszego rodaka i kibicujmy mu pod wodzą nowego menadżera.