Fulham – czy to będzie przełomowy sezon The Cottagers?

Fulham błyskawicznie wraca – na jak długo?

Premier League z Fulham – raz na dwa sezony taka kolej rzeczy musi nastąpić. The Cottagers znów nie dali nam od siebie odpocząć zaledwie jeden sezon. Dokonali całkowitej destrukcji na poziomie Championship i awansowali do elity. Niektórzy zaczęli już z przekąsem żartować, że od momentu oficjalnego ogłoszenia Fulham nowym beniaminkiem Premier League poznaliśmy już także pierwszego spadkowicza sezonu 2022/23.

Dlaczego tak jest? Czy nadzieje na to, że zespół prowadzony aktualnie przez Marco Silvę może zostać w Premier League na dłużej są pozbawione sensu? Na pewno nie są. The Cottagers zdobyli w tym sezonie Premier League 106 goli, co jest fantastycznym wynikiem. Jedynie Manchester City w historii tej ligi, a dokładnie w sezonie 2001/02 więcej razy, bo aż 108 trafił do siatki rywali. Ofensywa ekipy z Craven Cottage była naprawdę imponująca, a wpływ na to miało wiele czynników. Jednym z nich jest z pewnością dyspozycja ich napastnika – Aleksandara Mitrovicia.

Aleksandar Mitrović wprowadza grę Fulham na wysoki poziom

Mitro zdobył w tym sezonie 43 gole, czym zdecydowanie przebił rekord trafień w jednym sezonie Championship ustanowiony rok temu przez Ivana Toneya. Dorzucił do tego jeszcze 7 asyst. Ostateczna liczba goli, w których Serb miał znaczący udział w minionej już kampanii ligowej dobiła do pięćdziesięciu.

O grze Mitrovicia nie świadczą jednak same liczby. Król strzelców drugiego poziomu rozgrywkowego bardzo często cofa się po to, żeby rozegrać piłkę i pomóc kolegom w konstruowaniu akcji. Jest wzorem napastnika w Championship – pytanie czy w podobnych superlatywach będziemy się mogli o nim wypowiadać po awansie fulham do Premier League.

Harry Wilson – Liverpool pozbył się wielkiej gwiazdy

Salwę pochwał powinno się kierować także pod adresem Harry’ego Wilsona. Skrzydłowy The Cottagers zaliczył imponujący sezon. Mógł on zostać wśród fanów angielskiego futbolu nieco przyćmiony w związku z dorobkiem Aleksandara Mitrovicia. Walijczyk zdobył 10 goli i dorzucił do tego 19 asyst, co jest po prostu wyśmienitym osiągnięciem. Bardzo charakterystyczne stało się zejście z piłką do środka Harry’ego Wilsona. Z jednej strony wszyscy wiedzą, że on za chwilę to zrobi, a z drugiej nie potrafią specjalnie temu zapobiec. Czy Liverpool może żałować, że pozbył się tego utalentowanego skrzydłowego? To był trochę casus Serge’a Gnabry’ego w Arsenalu. Niby wszyscy spodziewali się że odpali, ale z drugiej strony nikt w obu klubów nie mógł czekać na to w nieskończoność.

Neeskens Kebano – współczesny Raheem Sterling

Sporo pozytywnych słów możemy powiedzieć także o postawie innego ofensywnego zawodnika The Cottagers – Neeskensa Kebano. Ten piłkarz zdobył 9 goli i zaliczył 6 asyst w tym sezonie, a w ostatnich miesiącach imponujących liczb swojemu zespołowi już nie gwarantował. Co jednak musimy wziąć na tapet? Przede wszystkim przebojowość Kebano, który gdy tylko miał dobry mecz, to przypominał odwagą w grze Raheema Sterlinga. Był zawodnikiem, z którym problemy miała każda obrona w Championship, ale od razu nasuwa się duża wątpliwość czy błysk tego zawodnika będzie zauważalny również w Premier League.

Czy Fulham powinno zmienić styl gry na Premier League? O Marco Silvie

Fulham nie możemy znacząco chwalić za grę w defensywie, bo dwie drużyny w tym sezonie Championship – AFC Bournemouth o którym pojawi się oddzielny tekst i Nottingham Forest – straciły od The Cottagers mniej goli. Wynika to oczywiście po części z tego, że mistrz tego sezonu zaplecza angielskiej ekstraklasy chciał grać bardzo ofensywny futbol. Zaprocentowało to efektownym sezonem. Jest jednak oczywiste, że gdy już ekipa Marco Silvy rozpocznie nowy sezon Premier League, to trzeba będzie te proporcje w ataku i obronie zdecydowanie lepiej zbalansować. W elicie nie brakowało już drużyn, które przez traciły punkty na zbytniej odwadze w grze.

Drużynę od początku sezonu prowadził dobrze znany angielskim kibicom Marco Silva. Jego pracę można w tym sezonie porównać do zwyczajowej pracy Antonio Conte po objęciu każdego kolejnego klubu. Włoski szkoleniowiec zawsze stara się wycisnąć ze swoich wszystkich piłkarzy nawet więcej niż maksimum. Znaczącą rolę w projekcie Marco Silvy odegrał o dziwo Jean Michaël Seri. Wydawało się, że nic już z niego Fulham mieć nie będzie, a jednak ich szkoleniowiec potrafił odrestaurować Iworyjczyka.

Fulham ma coś do udowodnienia

Czysto teoretycznie, to nawet Norwich City próbuje co roku po awansie do Premier League grać przyjemną dla oka piłkę. Jak się jednak okazuje, efektowny futbol nie zawsze idzie w parze z wynikami, a co za tym idzie utrzymywaniem się elicie. Fulham w poprzednim sezonie pod wodzą Scotta Parkera chciało błyszczeć przyjemną dla oka grą aż do przesady. Szybko jednak zostało zweryfikowane przez jakość rywali. Parkera w nowym sezonie Premier League zobaczymy, ale za sterami AFC Bournemouth.

Marco Silva będzie musiał wyciągnąć wnioski z poprzednich kampanii Fulham w Premier League i przełamać klątwę pierwszego sezonu po awansie. Istotne będzie to czy Aleksandar Mitrović chociaż w większości utrzyma swoją formę z tej kampanii. Będą do tego potrzebni zawodnicy, których cechuje indywidualny błysk. Takim z pewnością jest Harry Wilson i to od niego będzie bardzo wiele zależało. Walijczyk ma coś do udowodnienia. Powinien za wszelką cenę chcieć pokazać, że Liverpool wypuścił w świat prawdziwą perełkę.

Dodaj komentarz