Dlaczego Brazylia wygra Mistrzostwa Świata?

Brazylia zwykle jest jednym z faworytów do końcowego triumfu na Mistrzostwach Świata. Nie inaczej będzie podczas mundialu w Katarze. 

Dwudziesty drugi turniej o miano Mistrza Świata w piłce nożnej rozpoczęty. Jesteśmy już po pierwszych spotkaniach. Po kolei kolejni faworyci wchodzą do gry. Za chwilę grę na tym turnieju rozpocznie Brazylia. „Canarinhos” jako jedyni na świecie, wystąpili do tej pory na wszystkich edycjach mistrzostw. No i praktycznie od zawsze są uważani za głównego faworyta do tytułu. Nie inaczej jest też podczas trwającego mundialu w Katarze. Kadra pod wodzą Tite ma wiele atutów by po raz szósty zdobyć Puchar Świata. Czy tak rzeczywiście się stanie?

Brazylia na mundialach

Dlaczego to właśnie piłkarze z tego kraju Ameryki Południowej są od wielu lat wynoszeni na piedestał w związku z Mistrzostwami Świata? Przede wszystkim z tego powodu, jakich w swej historii zawodników miała Brazylia. 

W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych był jeden król, a dokładniej Pele. Później doszedł do niego Garrincha, który został królem strzelców mistrzostw w 1962 roku, wraz z innymi czterema piłkarzami. 

W 1970 roku na Mistrzostwach w Meksyku Brazylijczycy doczekali się kolejnej wielkiej gwiazdy. Swój talent szeroko rozumianej opinii publicznej objawił Carlos Alberto. Znakomity swego czasu prawy obrońca był kapitanem „Canarinhos” na tym turnieju.

W roku 1994 grę Brazylii kreowali m.in. Bebeto, Romario czy też Ronaldo. Choć w finale z Włochami się nie popisali. Bo przecież Brazylia wygrała go dopiero po rzutach karnych. 

Na turnieju w 2002 roku widzieliśmy niesamowitą generacje piłkarską z Brazylii. Bezsprzecznie wtedy „Canarinhos” mieli w składzie wielu piłkarzy, którzy mogli być spokojnie uważani za najlepszych na świecie. Tym kimś na pewno byli np. Roberto Carlos, Ronaldo, Rivaldo, Ronaldinho czy też Cafu. Ronaldo i spółka wygrali wtedy te Mistrzostwa, pokonując w finale Niemców.

Cztery lata później, na turnieju w Niemczech wielu z tych piłkarzy nie udźwignęło presji i przegrali w ćwierćfinale z Francją. Roberto Carlos bywał za wolny. Ronaldo nie strzelał na zawołanie. A na występ Ronaldinho spuśćmy zasłonę milczenia. 

W rezultacie to tyle co można dobrego powiedzieć o Brazylii i jej historii występów na Mistrzostwach Świata. Bo od 2006 roku nie potrafią dojść do strefy medalowej. Najczęściej odpadali na etapie ćwierćfinałów. 

Dwadzieścia lat minęło, jak jeden dzień

W tym roku mija dwadzieścia lat od ostatniego triumfu Brazylijczyków w Mistrzostwach Świata. Apetyty są tym razem większe niż na ostatnich turniejach. Tym bardziej jak w ostatnich latach ewoluowała ta kadra. Wielu ekspertów stawia na to, że albo Argentyna albo właśnie Brazylia w tym roku sięgnie po tytuł.

Agencja Reuters przeprowadziła specjalny sondaż wśród analityków z całego świata.  W tym sondażu wzięło udział 135 analityków regularnie śledzących piłkę nożną. 

Aż 48 procent z nich wskazało na to, że to właśnie „Canarinhos” wygrają mundial w Katarze. Na drugim miejscu uplasowała się Argentyna z 15% szans. Podium uzupełnia Francja z 14%. 

Ci analitycy ocenili również szansę poszczególnych piłkarzy na nagrody indywidualne. I tak wg. wielu to Neymar ma szansę na nagrodę MVP turnieju. A bramkarz Alisson ma największe szansę na wywalczenie „Złotej Rękawicy” dla najlepszego golkipera.

Czy ja bym ufał tym wynikom. Sondaże nigdy nie są równe. Chociaż ta sama agencja poprawnie wytypowała chociażby, kto wygra mundial w RPA w 2010 roku.

Brazylia patrzy z optymizmem na ten mundial

W fazie grupowej zagrają oni z Serbią, Szwajcarią i Kamerunem. Trochę to przypomina grupę z mundialu w Rosji, z tym że wtedy zamiast Kamerunu była tam Kostaryka. Teoretycznie może to być większa przeszkoda dla Neymara i spółki. Przecież sam Samuel Eto stwierdził, że jego kraj dojdzie do najlepszej czwórki tego turnieju. Pozostawmy jednak wynurzenia byłego piłkarza Barcelony bez komentarza.

Nie mam wątpliwości, że Brazylia ze spokojem wygra swoją grupę. Istotnie jednak trzeba się zastanowić w jakim stylu to zrobią. Trener Tite chce wreszcie ujarzmić w swoich zawodnikach prawdziwe „Joga Bonito”. Chcemy znów zobaczyć Brazylię cieszącą się z gry w piłkę. A patrząc na skład jaki mają nie będzie o to trudno.

O obsadę bramki zadba z pewnością Alisson Becker. Co prawda jego Liverpool w tym sezonie zawodzi, ale sam bramkarz nadal trzyma równy poziom. W linii defensywnej prawdopodobnie będzie rządzić duet Thiago Silva i Marquinhos. Spajać to wszystko będzie zapewne Casemiro. A co Brazylia ma do zaoferowania w linii ofensywnej? Każdy inny kraj może tylko pomarzyć o takich piłkarzach. Są tam m.in.:

  • Gabriel Jesus, który odżył w Arsenalu,
  • Anthony z Manchesteru United, co potrafi zakręcić rywalem,
  • Viniciuc jak się rozpędzi, to nikt go nie dogoni,
  • Rodrygo co z Viniciusem rozumie się jak mało kto,
  • Richarlison z Tottenhamu, który będzie jednym z wartościowych zmienników,
  • No i przede wszystkim Neymar, który obok Mbappe i Messiego jest największą gwiazdą PSG,

Wyżej wymienieni zawodnicy sprawili, że Brazylia jest niepokonana w eliminacjach do Mistrzostw Świata od prawie 30-stu spotkań. A w ostatnich 17 meczach eliminacji stracili tylko 13 goli. Wiem to tylko statystyki, ale ekipa Tite będzie piekielnie mocna w Katarze.

Czy Neymar udźwignie presje oczekiwań?

Na początku tego tekstu wspominałem głównie to, jakich wielkich piłkarzy miała Brazylia wtedy, kiedy wygrywała cały mundial. Dzisiaj na główny plan wychodzi Neymar. Dla niego będzie to już trzeci mundial. Ma już wielki bagaż doświadczeń z reprezentacją. Zaczął od wielkiej katastrofy, jaką była porażka z Niemcami  aż 1-7 w półfinale w 2014 roku na Maracanie. Co prawda on sam nie zagrał w tym meczu z powodu kontuzji, ale mocno to również przeżył. W 2016 roku na tym samym stadionie wywalczył złoty medal Olimpijski, pokonując Niemców w finale po rzutach karnych. Na ostatnich Mistrzostwach Świata kibice głośno mówili o 30-latku, lecz to były raczej prześmiewcze teorie. Wówczas piłkarz Barcelony, był wyśmiewany za swoje przesadne reakcje po każdym kontakcie z przeciwnikiem. Do dziś memy z Neymarem po tamtym turnieju są hitem Internetu.

Teraz jednak ma być inaczej. 30-letni już Neymar wydaje się, że nie tylko dojrzał jako człowiek. Przede wszystkim dojrzał jako piłkarz. W tym sezonie w barwach PSG wystąpił w 17 meczach, strzelając 13 goli. A ogólnie rok 2022 dla niego jest znakomity

https://twitter.com/BrazyliaFutbol/status/1590622709200756736?s=20&t=U4ag86e2EJ3dD-8m6xGqwA

Czy po turnieju w Katarze wreszcie odpowiemy sobie na pytanie – Kto był lepszy, Neymar czy Pele? Za pewne na mundialu Neymar prześcignie legendę światowej piłki w liczbie strzelonych bramek. Na dziś Neymar ma ich 75. Z kolei Pele zdobył 77 goli. „To wielka sprawa, że jestem tak blisko tego rekordu, lecz nikt nigdy nie osiągnie poziomu Pele” – tak niedawno wypowiedział się 30-latek.

Jednak moje zdanie jest takie. Dopóki Neymar nie sięgnie po Puchar Świata, tak nigdy nie będzie lepszym od Pele. A okazji będzie ku temu mało. Sam zainteresowany stwierdził niedawno, że mundial w Katarze jest raczej jego ostatnim.

Każdy ma jakieś braki

Owszem jest dużo optymizmu patrząc na Brazylię. Jednak spójrzmy też na minusy. Na pierwszy rzut oka wysuwa się to, że w ostatnich latach mają oni problem z grą z Europejczykami. Na czterech ostatnich turniejach przegrywali oni z Europejskimi potentatami tj. Francja, Holandia, Niemcy, Belgia. A ostatni mecz z krajem ze Starego Kontynentu „Canarinhos” rozegrali w 2019 roku – dokładniej z Czechami.

Tite jest selekcjonerem Brazylii od 2016 roku. Z Europejczykami ma całkiem niezły bilans. Na 9 spotkań przegrał tylko jeden – w ćwierćfinale mundialu w 2018 roku z Belgią. 

Zmierzam jednak do tego, że brakuje tej reprezentacji ogrania. Istotnie wielu zawodników gra w mocnych europejskich klubach. I ma na co dzień styczność z europejskim stylem gry. Tak jednak wiele krajów spoza Europy nie wyobraża sobie sparingów z Europą. Taka chociażby Argentyna często gra z drużynami spoza Ameryki Południowej. A niewątpliwie w tym regionie brakuje tak mocnych piłkarsko reprezentacji. 

Czy brak ogrania z mocnymi piłkarsko zespołami zaważy na dobrym wyniku Brazylii? Tego dowiemy się już niebawem. W mojej ocenie tym razem Brazylię stać na dojście co najmniej do półfinału. A co dalej?